wyszukiwanie zaawansowane
Strona główna » Porady ogrodnicze » Robaczywe czereśnie
Kontakt
  • Gospodarstwo Rolne
    Karolina Wyrzykowska
    Szkółka Drzew i Krzewów
    ul. Myśliwska 4
    59-220 Legnica
    (dla nawigacji: Legnica Smokowice)
  • E-mail:biuro@krzewydrzewa.pl
  • Telefon601 542 380
    661 132 424
  • Godziny działania sklepuod poniedziałku do piątku od 9.00 do 18.00

Robaczywe czereśnie

Wszyscy znamy bolesne rozczarowanie w momencie przegryzienia lub przekrojenia czereśni bądź wiśni i ujrzenia w jej wnętrzu białej larwy. Robaczywe owoce to utrapienie klientów, którzy nie mają możliwości wcześniejszego sprawdzenia zakupu pod tym kątem. Z plagą robaczywych czereśni borykają się także działkowcy i posiadacze ogrodów przydomowych, mając za przeciwnika szkodnika znanego w całej Europie. Łatwo go rozpoznać po charakterystycznych brązowych ukośnych przepaskach na skrzydełkach. To nasionnica trześniówka, muchówka, która osiąga zaledwie 4 mm wielkości, ale dokonuje wielu zniszczeń w ogrodach działkowych.

Skąd biorą się larwy w owocach?

Malutkie robaczki, które odkrywamy w środku owocu czereśni rosnącego wysoko na drzewie, pochodzą z ziemi. Nasionnica trześniówka wegetuje w niej pod postacią beznogiej białej larwy, a następnie poczwarki (bobówka). Ostatnią wylinką larw tej muchówki jest baryłkowata, stwardniała bobówka niewielkich rozmiarów (ok. 5 mm). W niej spędza większość życia w glebie, na poziomie od kilku do kilkunastu centymetrów.

Poczwarka zimuje w ziemi od lipca do maja następnego roku, do pełni kwitnienia akacji, znanej również jako robinia akacjowa. Kiedy temperatura gleby osiąga ok. 13°C, nasionnica uwalnia się z bobówki – już jako mucha. Po około 7 dniach od wylotu do mniej więcej połowy lipca dorosłe osobniki składają jaja we wnętrzu owoców. Samiczka najpierw sprawdza, czy wybrany owoc nie nosi śladów innej samicy (nie został oznaczony feromonem). Później nacina jego skórkę i wprowadza do każdej czereśni czy wiśni po jednym jaju. Może ich złożyć od 100 do nawet 250. Po umieszczeniu jaja znaczy powierzchnię owocu, aby odstraszyć inne samiczki.

Po upływie ok. 10 dni wylęgają się mlecznobiałe larwy, które żerują w miąższu przez miesiąc. W tym czasie mogą zostać zebrane przez nas z owocami i wtedy zginą lub w kolejnym etapie rozwoju wydostają się na zewnątrz i spadają na ziemię, gdzie formują bobówkę. Będzie im służyć jako schronienie przez najbliższe miesiące oraz miejsce, w którym przejdą przepoczwarzanie. W maju kolejnego roku wyjdą z kokonu jako muchówka i cały proces rozpocznie się na nowo.

Jak uniknąć robaków w czereśniach?

Owoce najwcześniejszych odmian czereśni, które dojrzewają w 1 i 2 tygodniu dojrzewania czereśni (koniec maja / początek czerwca) są wolne od larw nasionnicy. Pozostałe odmiany są już narażone na robaczywienie.

Walka z nasionnicą trześniówką nie należy do prostych, ale prowadzona konsekwentnie, daje szanse na przyszłe cieszenie się zbiorami bez larw. Można uniemożliwić jej wydostanie się z gleby, osłaniając powierzchnię ziemi włókniną lub gęstą gazą. Niestety, metoda sprawdza się tylko, gdy w pobliżu nie ma innych drzew, spod których szkodnik mógłby wylecieć. Inny sposób to sprawne zebranie wszystkich owoców, nawet jeśli nie są do końca dojrzałe. Dzięki temu wraz z owocami zbierzemy wszystkie larwy, przerywając cykl rozwojowy szkodnika. Dodatkowo po zakończeniu zbiorów można przekopać ziemię pod drzewami. Kolejne rozwiązanie polega na rozwieszaniu na drzewach żółtych tabliczek lepowych. Niektóre wyposażono w specjalne zapachowe wabiki, które przyciągają samice.

Nie polecamy natomiast chemicznych oprysków, tym bardziej w przypadku jeśli nasze drzewa nie są karłowe i mają duże korony, do których trudno dotrzeć z preparatem. Zazwyczaj działkowcy nie dysponują odpowiednim sprzętem do takich zabiegów, bardzo trudno też ustalić najlepszy termin zwalczania muchówek. W efekcie procedura może okazać się żmudna, nieskuteczna, a oprócz tego niebezpieczna.

Najlepszym sposobem wydaje się być wybór odmian o bardzo wczesnej porze dojrzewania lub .... niezaglądanie do dojrzałych owoców. Mały biały robaczek w żaden sposób nie jest szkodliwy dla zdrowia a "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal" :))

Komentarze (0)

Przejdź do strony głównejWróć do kategorii Porady ogrodnicze
Oprogramowanie sklepu shopGold.pl